13.05.2015

Ciekawska trzynastka: Aliexpress - czy warto i jak kupować?

Dostaję dużo zapytań o moje zakupy na Aliexpress. Nie tylko od Was - moich czytelników, ale też od moich znajomych. Dlatego też przesunęłam zaplanowany na ten miesiąc temat i tym razem zajmiemy się właśnie Aliexpress.




Aliexpress - co to?
Na pewno kojarzycie nasze rodzime Allegro, zapewne również eBay. To popularne serwisy, które oferują mnóstwo produktów. Aliexpres to takie "chińskie allegro" jak ja to nazywam.
Nie jest tajemnicą, że w dzisiejszych czasach prawie wszystko produkowane jest w Chinach. Podobno na targach dostać można rzeczy (historia prawdziwa zawierała skarpetki w roli głównej) z napisami "wyprodukowano w ..." (wstawić dowolne państwo i napis w odpowiadającym języku).

Dlaczego tak tanio?
Ten punkt łączy się z poprzednim. Zanim rzeczy wyprodukowane w Chinach trafią do polskich sklepów, muszą przejść przez pośredników, cło, dystrybutorów, marżę sklepu itd. Produkty na Aliexpress często sprzedawane są prosto z fabryki. Omijane jest kilka etapów pośredniczenia. Poza tym, raczej nie kupujemy hurtowo, przez co nie opłacamy cła (cło nie obejmuje przesyłek o wartości poniżej 45 Euro).

Jakie są zalety?
Produkty są dużo tańsze niż w polskich sklepach czy serwisach internetowych. Są zazwyczaj takiej samej jakości, bo pochodzą z tej samej fabryki.
Dla mnie największą zaletą, która sprawia, że Aliexpress jest bezpieczniejsze niż Allegro jest fakt, że nasze pieniądze są bezpieczne. Sprzedający nie otrzymuje zapłaty za wysłane produkty, dopóki my nie oznaczymy, że otrzymaliśmy przesyłkę i wszystko w  porządku z naszym zamówieniem.
Jeżeli przesyłki nie otrzymaliśmy lub jest z nią coś nie tak, rozpoczynamy ze sprzedającym spór.
Zdarzyło mi się tylko raz, że wzory zamówionych płytek nie zgadzały się z tymi, które otrzymałam. Po rozpoczęciu sporu (chociaż to trochę źle brzmi, w rzeczywistości to po prostu wymiana wiadomości), sprzedający wysłał mi te płytki, które zamówiłam, przy czym te, które otrzymałam wcześniej mogłam zachować i nie musiałam odsyłać do Chin. Jest to zgodne z regulaminem Aliexpress - jeśli sprzedający wyśle produkt niezgodny z opisem lub zamówieniem, zobowiązany jest do wysłania właściwego produktu, przy czym kupujący ma prawo poprzedni produkt zachować.
Kolejną zaletą zakupów jest oczywiście darmowa wysyłka.

Jakie wady?
Największą wadą, jaką potrafię znaleźć to czas oczekiwania na przesyłkę. Zamówienie potrafi dojść w 3 tygodnie, ale równie dobrze może iść i ponad 2 miesiące. Nigdy nie wiemy, kiedy się zjawi.
Dla niektórych wadą może być również brak możliwości płacenia paypalem. Zapłacić można jedynie kartą płatniczą. Niektórzy zalecają mieć do tego specjalne konto, na którym będziemy przechowywać małe sumy, w razie jakiegoś hakowania. Ja płaciłam już wiele razy kartą mojego głównego konta i nigdy nic się nie stało. Poza tym, kto by się połasił na studenckie grosze? :)
Trzeba też pamiętać o potwierdzeniu, że przedmiot otrzymaliśmy. Przypomnienie zostaje wysłane nam na maila wraz z bezpośrednim linkiem do potwierdzenia. Radziłabym na to uważać, żeby konto nie zostało zablokowane. Jednak spokojnie - mamy na to 60 dni od złożenia zamówienia.

Jak zacząć?
Aby złożyć zamówienie, trzeba się zarejestrować. Do wyboru mamy 2 opcje: rejestracja poprzez podanie adresu email i hasła lub poprzez Facebooka. W przypadku opcji z mailem, należy podać imię i nazwisko, ustalić hasło i potwierdzić dane kodem zabezpieczającym. Następnie należy aktywować rejestrację linkiem wysłanym na maila oraz wypełnić dane dotyczące przesyłki.

Jak szukać przedmiotów?
Wyszukując przedmioty najlepiej posługiwać się językiem angielskim. Ja dodatkowo zawsze zaznaczam "Free Shipping" i "1 Piece Only" (co odpowiednio oznacza darmową wysyłkę i zakup tylko jednej rzeczy - w przeciwnym razie wyświetlą nam się aukcje z zakupami hurtowymi - cena rzeczy wynosi przykładowo 4$, ale tylko w przypadku, gdy kupimy 10 sztuk, nie ma możliwości kupna tylko jednej sztuki).

Add to wishlist, Buy now czy Add to card?
Add to wishlist (kliknięcie serduszka) sprawi, że produkt dodany zostanie do "chciejlisty". Będzie tam dopóki go nie usuniemy lub nie kupimy danej rzeczy. Warto dodać tam rzeczy, których cena jest aktualnie za wysoka i liczymy na obniżkę. Gdy cena spadnie - dostajemy powiadomienie na maila.
Buy now - kliknięcie sprawi, że przeniesie nas na stronę potwierdzającą zakup. W przeciwieństwie do Allegro, jeszcze nie jesteśmy zobowiązani do zapłacenia za ten produkt - możemy się cofnąć. Dopiero gdy naciśniemy "Place order" odsyła nas do zapłaty za produkt.
Add to card to odpowiednik koszyka. Wrzucamy tam produkty, za które chcemy potem razem zapłacić. Mogą być to przedmioty od kilku sprzedających, chodzi o sam fakt płacenia za wszystko, a nie za każdą rzecz poszczególnie. Przydatne przy większych zakupach.

Jak mieć pewność, że sprzedający dostanie informacje o naszym wyborze?
Jeżeli na aukcji występuje kilka rodzajów danej rzeczy, warto się zabezpieczyć. Oprócz wpisania ich numerów/kolorów itd w informacji do sprzedającego podczas zakupu, polecam też wpisanie tego samego w wiadomości do sprzedającego. Po pierwsze nigdzie nie widzimy, jakie numery/kolory wybraliśmy (a po 2 miesiącach możemy już nie pamiętać). Po drugie, zdarzyło mi się, że sprzedający wykręcał się, że nie otrzymał ode mnie takiej informacji. Dlatego teraz zawsze dla pewności piszę to w wiadomości (My Aliexpress -> My Orders ->New Messages przy odpowiedniej aukcji). Wtedy mamy na piśmie, że zgłosiliśmy sprzedającemu nasz wybór.

Co zamawiać?
Przyznam, że moje zakupy z Aliexpress obejmują rzeczy głównie związane z urodą. Kupuję przede wszystkim płytki do stempli i stemple. Zdarzyło mi się również zamówić pędzle do makijażu, zegarek i case'y na telefon. Zawsze byłam zadowolona.

Jakiej jakości są stemple i płytki do stempli?
Moim zdaniem płytki nie odbiegają od tych z Born Pretty Store. Są dobrze wyżłobione, chociaż można trafić i na buble (podróbki MoYou w większości nie zachwycają jakością). Sprawdziłam płytki z serii Q-girl, hehe i BP. Mam również stempel z Ali i sprawuje się świetnie. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdobień z wykorzystaniem płytek z Aliexpress poniżej linki, dzięki którym, przeniesie Was do całego postu - znajdziecie tam też płytki, z których korzystałam).
Image Map







1.2.3.
4.5.6.

Macie jeszcze jakieś pytania dotyczące zakupów na Aliexpress? Zadawajcie śmiało - chętnie pomogę =)

47 komentarzy:

  1. też kupuję na Ali.
    Ostatnio kupiłam strój kąpielowy. Niestety na stronie wybrałam kolor "BLUE lake" (śliczny niebieski) a dostałam zielony. Całe szczęście, że lubię zielenie a ten odcień jest mega cudny więc zbytnio się nie sprzeczałam.
    Tylko, że byłam zadowolona, że będę oryginalna po czym natknęłam się na takie same stroje w New Yorkerze.
    Ja za całość dałam ok.30,-. W sklepie góra za 65,-, dół 35,-
    Płytki też uwielbiam, chociażby namiętnie używana seria VL :3

    Post świetny, przyjemnie się go czytało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Oh nie, ja bym zielonego nie wzięła, to nie mój kolor ;)
      Widzisz, potwierdza się info o cenach, żeby dotrzeć do naszych sklepów produkty musiały przejść przez kilka, kilkanaście rąk a to sprawia, że cena wzrasta ^^

      Usuń
  2. Słyszałam o aliekspres i fajne tam nawet mają rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. te wzorki na paznokcie super ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o Aliexpress... nie wiem czy skusiłabym się na zakupy z tej strony, bo jestem typem dużego dzieciucha, jak coś zamówię chcę to mieć już, natychmiast.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po jakimś czasie zapominam, że coś zamówiłam i potem jak przychodzi paczka to jest szał ;) cieszę się 2 razy; jak zamawiam i jak odbieram ;)

      Usuń
    2. Ja też tak mam :D zamawiam, zapominam, potem radocha jak nie wiem :D ostatnio mi tak przyszły z ebaya pędzle po dwóch miesiącach, a już zupełnie o nich nie pamiętałam xd

      Usuń
    3. Otóż to! Radocha dwa razy,a płaci się tylko raz. Najlepszy deal ;)

      Usuń
    4. haha, też tak mam! Dwa razy radość, szczególnie jak listonosz da radę wepchnąć do skrzynki i nie muszę lecieć specjalnie na pocztę!

      Usuń
    5. Ej no weźcie, aż mam ochotę zamówić, wejść w fazę zapomnienia, a następnie wpaść w euforię :)))

      Usuń
    6. A kto Ci zabrania? :P
      Kupisz kilka za 2-3 dolary, nie wydasz więcej niż dyszke to nawet wyrzutów sumienia nie bd miała ;)

      Usuń
  5. Trii :DD świetny post! I jest super pomocny <33 przyda się jak już będę mogła zamówić płytkę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Belgijska, miałaś tego nie czytać, ostrzegałam Cię xD

      Usuń
    2. LOL Jak mogę nie czytać jak Twój blog odwiedzam codziennie po kilka razy :D Lubię Cię xddd

      Usuń
    3. Miód na moje usz... oczy kochana! Ja Ciebie też lubię, nie będę ukrywać^^ =*

      Usuń
  6. Ja właśnie niedawno odkryłam Aliexpress, zamówiłam płytki, zapomniałam o nich i po niecałych 3 tygodniach dostałam. A to wszystko za 0,50 $ za sztukę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, zapominam a potem rozkminiam co to do mnie przyszło ;)

      Usuń
    2. Ojj ja tam czekam z niecierpliwością na każdą przesyłeczkę, nie ma opcji żebym zapomniała :)

      Usuń
    3. Ja mam pamięć rybki akwariowej, 20 sekund i po sprawie;P

      Usuń
    4. Ja generalnie też, dlatego sobie notuję na telefonie na jakie paczki czekam razem z datami zamówienia. Dzięki temu jako tako temat ogarnęłam :))

      Usuń
    5. Też ostatnio zaczęłam notować, bo pewnie bym sobie przypomniała po kilku miesiącach że jakaś paczka miała do mnie przyjść a nie przyszła ;)

      Usuń
  7. Nie ogarniam płacenia kartą w taki sposób. Raz wpakowałam się w zagraniczny transfer i, mając zwykłe bankowe konto, sporo mnie to kosztowało.
    Kosmetyków bym na taką odległość nie zamówiła - względy bezpieczeństwa mojego ciała (bądźmy szczerzy, nie ufam aż tak sieci).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyków i ja jak na razie nie zamawiałam.Trzeba się znać na tych azjatyckich, żeby nie kupić podróby a ja w te klocki dobra nie jestem.
      Hm... nie wiem co to był za transfer,mi nigdy nic nie doliczyło ani nie obciążyło konta inną sumą, niż miałam zapłacić...

      Usuń
  8. Ja nadal uważam, że płytki z BPS są odrobinę lepsze - chodzi głównie o to, że są zabezpieczone od dołu, ale też widzę różnicę w wyżłobieniu wzorków. Może to być też tylko przypadek, że trafiłam akurat na lipną koronkę z Aliexpress :D
    Jeśli chodzi o A. to jestem zachwycona ich zachowaniem przy moim zamówieniu pędzli :) Na polskim Allegro trzeba by się pewnie nieźle narobić, żeby odzyskać kasę, a tam oni sami rozwiązali problem, zanim ja go w ogóle mogłam zauważyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no właśnie! Wtedy to już w ogóle przeszli samych siebie! ;)
      Dla porównania - i mi się trafiła lipna płytka z BPS. Chyba nie ma reguły, a jak użyczysz mi swoją to zrobię porównanie (tylko nie pamiętam którą masz z BPS taką samą jak ja z Ali).

      Usuń
    2. oj Mary, nie wiem czy mogę się z Tobą zgodził. Wczoraj bawiłam się jedną z zamówionych płytek i wzór odbija się genialnie! Poza tym jest tak mocno wyżłobiona, że nie mogę jej doczyścić!

      Usuń
    3. Jaką zamówiłas? :)

      Usuń
    4. Ma piękne kwiaty na tych zawijaskach ;)

      Usuń
    5. Cathia, przecież nie twierdzę, że na Aliexpress jest badziew, a na BPS sama rewelacja - po prostu mam kilka płytek z obu serwisów i akurat w moim zbiorku gorsze jakościowo są te z Alie. Niewykluczone, że akurat ja tak trafiłam, a wszystkie płytki są produkowane w tym samym miejscu ;p

      Usuń
  9. Oglądam czasem ich oferty , nie zamawiałam jeszcze nic , ale warto zwłaszcza, że ceny są kuszące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrzegam, jak raz zamówisz to jak amen w pacierzu.
      Przepadniesz i pogardzisz Allegro czy eBayem ;)

      Usuń
  10. wczoraj właśnie otrzymałam swoją pierwszą paczkę z Ali, przyszła w 2 tygodnie a przebitka na cenach w stosunku do Allegro jest ogromna :) jestem bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam na Twoje zdobienia z ich wykorzystaniem!

      Usuń
  11. Post przydatny, bardzo! Będę odsyłać znajomych, bo mi się już nie chce tłumaczyć co i jak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego go napisałam, mi też już się znudziło zapewnianie że to bezpieczne i tańsze i że to, że jest chińskie nie oznacza że jakościowo gorsze^^

      Usuń
  12. Raz zamawiałam z Alie, zdecydowanie wolę eBay :D
    świetnie to wszystko opisałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Ali jest dużo więcej niż na eBayu ;)

      Usuń
  13. Mnie bardzo kuszą tam zakupy, jednak nie lubię tyle czekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwość popłaca ;)

      Usuń
    2. Muszę się jej nauczyć.:)

      Usuń
  14. nie kupowalam jeszcze nic, ale kusi, tylko sie boje, ze jak tam wejde, to juz nie wyjde

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo realne zagrożenie ^^ :)

      Usuń
  15. Ja uwielbiam aliexpress ;) Kupilam 3 casy, 2 zegarki, pojemnik na woreczki na kupe dla psa ;P płytki gumki do stempli, naklejki ;) o maaatko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, jeszcze większa aliholiczka niż ja! :)

      Usuń
  16. Jeszcze tam nic nie zamawiałam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, jednak nie interesują mnie te typu
"sub za sub", "fajny blog, wpadnij do mnie".
Odwiedzam wszystkie osoby komentujące i jeżeli blog przypada mi do gustu
- dodaję go do obserwowanych ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...